Obliczenia kwantowe oficjalnie opuściły laboratoria i wkroczyły do rzeczywistego biznesu. Podczas gdy gigant telekomunikacyjny AT&T wdraża procesory nowej generacji, Bitcoin spadł w okolice poziomu 63 000 dolarów.
Ten kontrast skłonił rynek do dyskusji na temat krótszego harmonogramu „Dnia Q” – momentu, w którym tradycyjne szyfrowanie blockchain może zostać krytycznie naruszone.
Sekundy zamiast godzin: przełom AT&T i D-Wave
Dyskusję wywołała rozszerzona umowa między AT&T a D-Wave Quantum Inc., na mocy której operator zintegrował technologię wyżarzania kwantowego ze swoimi algorytmami optymalizacji sieci.
W rezultacie złożone zadanie sieciowe, które wcześniej zajmowało godzinę, można teraz wykonać w zaledwie 15 sekund. Na tym tle akcje QBTS wzrosły powyżej 18,10 USD w handlu przedsesyjnym.
W tym samym czasie Bitcoin osunął się w okolice poziomu 63 000 dolarów, wywołując 100 milionów dolarów przymusowych likwidacji pozycji traderów. Obecny spadek jest napędzany przez czynniki zewnętrzne, w tym spadek południowokoreańskiego indeksu KOSPI, wyprzedaż w sektorze półprzewodników oraz oczekiwania związane z nadchodzącym posiedzeniem Rezerwy Federalnej USA.

Spadek ponownie zwrócił jednak uwagę na zagrożenia bezpieczeństwa. Eksperci, tacy jak dyrektor generalny Quantum Xchange Eddy Zervigon, wprost opisali kryptowaluty jako „kanarka w kopalni” w obliczu zagrożenia kwantowego. Przewidują, że protokoły blockchain mogą stać się pierwszymi celami ze względu na ich zdecentralizowany charakter.
Tymczasem zegar „Dnia Q” tyka coraz szybciej:
- Naukowcy z Google zmniejszyli swoje szacunki mocy obliczeniowej potrzebnej do złamania Bitcoina 20-krotnie. Obecnie uważają, że potrzeba mniej niż 500 000 fizycznych kubitów.
- Departament Energii USA spodziewa się, że w ciągu najbliższych trzech lat powstanie potężny komputer kwantowy.
- Korporacje, w tym IBM i Microsoft, przygotowują rynek na nadejście systemów istotnych kryptograficznie do 2029 roku.
Sukces AT&T pokazał, że era kwantowa jest już rzeczywistym procesem biznesowym. Główne wyzwanie Bitcoina leży teraz gdzie indziej: czy jego społeczność zdoła uzgodnić aktualizację szyfrowania, zanim będzie za późno.







