Chun Wang, współzałożyciel niegdyś największej na świecie puli wydobywczej Bitcoina, F2Pool, dał tropicielom on-chain powód do zmartwień. Po dwóch miesiącach agresywnego przenoszenia kryptowalut do prywatnych portfeli, zaczął masowo zwracać aktywa na Binance.
W przestrzeni kryptowalut taki manewr zwykle oznacza jedno — duży gracz przygotowuje się do realizacji zysków lub przeprowadzenia dużych transakcji.
W maju i czerwcu Chun Wang zachowywał się jak klasyczny długoterminowy inwestor — opróżniał swoje salda na scentralizowanych giełdach i przenosił monety do portfeli niepowierniczych oraz protokołów DeFi, takich jak Spark. W ciągu dwóch miesięcy ukrył imponującą ilość, przenosząc około 91 945 ETH, wartych wówczas około 160 milionów dolarów, oraz 973 WBTC, wartych około 61 milionów dolarów.

Dla rynku był to silny byczy sygnał, ponieważ gdy starzy wyjadacze rynku kryptowalut wycofują monety z giełd, sugeruje to, że oczekują wzrostu cen i nie planują sprzedaży.
Jednak w lipcu strategia odwróciła się o 180 stopni. Wang przestał wypłacać środki i zaczął je partiami zwracać do gorących portfeli Binance. Nacisk rozpoczął się 2 lipca transferem 16 800 ETH i 60 WBTC. Następnego dnia, 3 lipca, kolejne 9 800 ETH zostało wysłane na giełdę.
27 lipca seria była kontynuowana, gdy dane on-chain Arkham odnotowały nowy napływ, w tym transakcję 3 345 ETH o wartości 6,5 miliona dolarów.
Co to oznacza dla rynku kryptowalut?
Gdy postaci kalibru Chun Wanga transferują dziesiątki milionów dolarów na giełdy, zawsze tworzy to lokalną presję na ceny. Monety przechowywane w portfelach osobistych reprezentują „zamrożoną” podaż, podczas gdy monety na Binance to aktywa gotowe do sprzedaży.
Jasne jest, że rozumowanie Wanga zmieniło się w ciągu ostatnich kilku tygodni. Zamiast długoterminowo trzymać aktywa w DeFi, wybrał natychmiastową płynność na scentralizowanej platformie.
Czy skutkuje to bezpośrednią sprzedażą do księgi zleceń, czy stanowi przygotowanie do innych manewrów, okaże się na podstawie wolumenów obrotu w ciągu najbliższych kilku dni.









